Życie leci do przodu

Tymczasem życie idzie naprzód i współczesnym matkom i synom nikt nie pomaga w naturalnym rozstaniu, jakie musi zaistnieć, by można było dalej żyć, by chłopak kontynuował swój emocjonalny rozwój w związkach z matką i innymi kobietami. Zwłaszcza w takich kulturach, gdzie synów i ojców nie łączą wystarczające związki, rozstanie z matką nie prowadzi chłopca do psychologicznie bezpiecznego świata. Szczególnie w kulturze epatującej szowinistycznymi hasłami dojrzewający chłopcy mogą skończyć na zapełnianiu emocjonalnej pustki medialnymi stereotypami, na przejmowaniu szowinistycznego i sek- sistowskiego punktu widzenia, które przesłaniają prawidłowy, męski rozwój. Jak matka może pomóc synowi (i sobie samej) w okresie rozstania? Oto kilka sugestii. Nie patrz na rozstanie syna z matką tylko jak na kwestię relacji między nimi, ale jak na przełom, który angażuje całą rodzinę i klan. Chociaż rozstanie emocjonalne jest w toku, bądź nieustannie gotowa na wspieranie swojego wrażliwego chłopca. Jeśli jest zdenerwowany, pozwól (jeżeli tego potrzebuje), żeby zareagował później, żeby poszedł do swojego pokoju. Kiedy jednak nadejdzie odpowiedni czas, pomóż mu zrozumieć jego uczucia. T&ki proces może zachodzić między matką i synem aż do późnej fazy dojrzewania. Najlepiej, jeśli towarzyszy mu niewiele pouczania. Rola matki polega na zadaniu jednego czy dwóch pytań, a potem na słuchaniu.

pomoc domowa sprzątanie

PLUSY I MINUSY DZIAŁANIA TESTOSTERONU

Chłopcy podczas pierwszego etapu dojrzewania często (i na długo) są zagniewani. Składa się na to wiele powodów. Jednym z nich jest testosteron. Ostatnie badania dowodzą, że mężczyźni z wysokim poziomem testosteronu miewają humory i są trudniej dostępni niż ich rówieśnicy. Dopiero zaczynamy poznawać wpływ testosteronu na męską emocjonalność. Stąd, jeśli macie w domu gniewnego nastolatka, prawdopodobnie możecie część odpowiedzialności za to zrzucić na jego poziom testosteronu. Nie należy zmuszać chłopca do mówienia o swoim gniewie w momencie, kiedy znajduje się w tym stanie. Najlepiej nie nalegać. Można osiągnąć lepsze efekty, kiedy na jego gniew nie odpowiada się własnym gniewem, lecz pogodą ducha i dystansem. Czasami jednak trzeba dopasować się własnym nastrojem do jego gniewu. Na przykład, jeśli przez Bóg wie jak długo złości się na ograniczenia, które mu wyznaczyliście, dobrze jest pokazać mu swoją siłę i odpowiedzieć równie gniewnie. W wypadku chłopców o wysokim poziomie testosteronu najlepsze efekty daje włączenie ich do grupy, w której znajdą się inne siły (zwłaszcza trenerzy, nauczyciele, pedagodzy), z których pomocą poszczególni chłopcy – tak liderzy, jak i zwykli członkowie zespołu – mogą się wykazać, a jednocześnie „wtopić” w grupę.

badania geologiczne

Związki

Dla wielu chłopców jest to czas intensywnego uprawiania sportu i podziwiania sportowych idoli. Im bardziej klan angażuje się w sportową działalność i emocje chłopca, tym silniejsze są związki między nimi a innymi członkami klanu. Etap pierwszy to czas nasycenia mediami, dokonującego się zwłaszcza w dziedzinie wyobraźni znajdującej się pod silnym działaniem testosteronu. Jeśli pozwalamy naszemu synowi w tym okresie oglądać film z elementami przemocy, musimy później go z nim przedyskutować. Mówimy: „Możesz obejrzeć ten nowy film ze Schwarzeneggerem, pod warunkiem, że potem o nim porozmawiamy. Przygotuj się, że zdasz mi z niego relację i że będziesz musiał na jego temat pomyśleć”. Dziesięciolatkowi mówimy: „Porozmawiajmy o Herkulesie. Czego możemy się z tego filmu nauczyć?” Nie czekamy z rozmową o przemocy do chwili, gdy ukończy piętnaście lat. Podczas pierwszego etapu najlepiej jest przerwać wszystkie zajęcia i porozmawiać na temat przemian fizycznych zachodzących w chłopcu, kiedykolwiek o to zapyta. Niech to będzie trądzik młodzieńczy, ból stawów spowodowany szybkim wzrostem, kwestia podobania się dziewczętom, cokolwiek… rzuć wszystko i rozmawiaj z nim o zmieniającym się ciele. Jeśli jesteś jego ojcem albo innym istotnym dla niego mężczyzną, wspominaj z nim i dla niego swoją podróż przez okres dojrzewania – nie na zasadzie monotonnego wykładu czy nudnej, egocentrycznej historii, lecz świetnej przygody. Jeśli jesteś kobietą, mów mu o zmianach, które zachodziły w twoim ciele, i o twoich spostrzeżeniach na temat mężczyzn i chłopców.

kobieta

POBUDZANIE MÓZGU

Kiedy nasi dziadkowie mówili: „Ten chłopak ma zbyt dużo wolnego czasu, dajmy mu coś do roboty”, wiedzieli, że mózg „tego chłopaka” potrzebuje „zelektryzowania”. Potrzebuje koncentracji na zadaniu, żeby został pobudzony do działania. Ile razy słyszę stare porzekadła w rodzaju: „Bezczynne ręce są narzędziem diabła” albo matki mówiące: „Mój syn bez przerwy siedzi bezczynnie i nie udaje mi się go niczym zainteresować”, widzę chłopca, który nie jest odpowiednio „podelektryzowany”, przed którym nie stają odpowiednie wyzwania. Przecież zawsze można czymś zająć jego przestrzenny, terytorialny, uporządkowany wspaniały mózg. Musimy mu pomóc tylko to coś odszukać. Chłopcom na ogół trudniej niż dziewczętom jest się „zelektryzować”. Często dlatego właśnie sądzimy, że są od nich bardziej leniwi. Jednocześnie jednak, i to częściej niż w wypadku ich sióstr, trudniej jest im się „odelektryzować”. Patrzymy z podziwem na ich zaangażowanie, widzimy, jaką radość daje im rozłożenie czegoś na części, złożenie czegoś w całość albo uczenie się, jak tego dokonać. Ten podziw pomaga nam uzbroić się w cierpliwość, gdy wydają się nam mniej elastyczni, niż byśmy chcieli, nie potrafiący „zmienić biegu”. Zarówno intensywna koncentracja, jak i brak elastyczności, które towarzyszą podelektryzo- waniu męskiego mózgu, składają się na wspaniałe i zadziwiające dokonania będące dziełem mężczyzn.

Pomoc w pisaniu prac magisterskich Warszawa

Krótka historia męskiego dorastania

Przez miliony lat chłopcy osiągali przedstawione wcześniej cele w różnych formach krótkiego okresu dorastania. Uczyli się zasad i umiejętności z naszego punktu widzenia nieskomplikowanych i niedoskonałych. Poznawali sposoby duchowego kontaktu z bogami, zasady postępowania z płcią przeciwną, reguły komunikacji społecznej oraz swój zawód – przede wszystkim łowiectwo. Większość z nich zresztą poznała tajniki polowania przed wkroczeniem w wiek dojrzewania.
Wraz z rozwojem kultury proces uczenia się stawał się coraz bardziej złożony. Chłopcy uczyli się zabijania nie tylko zwierząt, ale i innych ludzi. Umiejętność ta jest dopracowywana do dzisiaj – w formie zabawy mieczami i pistoletami oraz coraz większej uwagi skierowanej na media, prześcigające się w kreowaniu zabójców. Uczyli się także złożonych reguł dotyczących prokreacji, w związku z upowszechnieniem się systemu polimonogamicznego jakieś sto do dziesięciu tysięcy lat temu. Uczyli się różnych form życia duchowego, przechodząc od kultu duchów zwierząt do pojęć bardziej abstrakcyjnych.

historia

„Stałem się mężczyzną, kiedy zdałem na prawo jazdy”

Owo przejście (przełom), tak istotne w życiu Shavante, wśród Żydów czy – tak naprawdę – w kulturze naszych przodków, stało się obecnie niejasne. Stanowimy kulturę monolityczną, w której znaleźć można wprawdzie kilka użytecznych szczegółów na temat przygotowywania chłopców do wieku męskiego, lecz brakuje w niej w pełni dopracowanych wzorców. Od pewnego czasu antropolodzy zauważają, że wkładamy coraz mniej wysiłku w pełne i efektywne wspieranie dorastających chłopców. W latach pięćdziesiątych psycholog Erik H. Erikson w wyniku badań porównawczych stwierdził, że w sposobie prowadzenia chłopców ku dorosłości w różnych kulturach występują pewne podobne cechy – nagrody przyznawane za każdy nowy, osiągnięty etap. Dowiódł także, ze dbałość szczegóły rozwoju w naszej kulturze jest niewielka. W latach sześćdziesiątych jeszcze bardziej zmalała. Dorastanie przekształciło się w czas buntu, poszukiwania wolności od ograniczeń. Inne kultury również dopuszczały eksperymentowanie i czerpanie pełnymi garściami radości życia, w żadnej jednak nie przyznano nastolatkowi tak wielkiej swobody w kwestii moralnej, oczekiwań społecznych i duchowych drogowskazów, jak w kulturze amerykańskiej.

studia podyplomowe prawo

Praca nad sobą

Zachowanie się, sprawdzanie, budowanie samooceny, ćwiczenie ról społecznych, praca nad rozwojem własnej wartości, braterstwo, poświęcenie, kodeks honorowy, umiejętności związane z wybranym zawodem, poszukiwanie, pielgrzymki, bierzmowanie, prezentacje przed światem – to tylko kilka z celów, jakie stawiają dorośli przed młodymi, prowadząc ich poprzez pola, piaszczyste równiny, rytuały, tajemnice, wydarzenia towarzyskie i osobiste wyzwania. Wyobraźcie sobie teraz kulturę, w której to maszyny, wspomagane jedynie przez jednego lub dwóch przepracowanych i zabieganych opiekunów, odpowiedzialne są za proces wychowania. W takiej kulturze młodzi odnoszą wrażenie, jakby wielka Matka i wielki Ojciec bezustannie spierali się o naturę męskości. Ojciec, wydawałoby się, nawołuje do nadzorowania zachowania, uczenia ról, kodeksu honorowego i umiejętności związanych z zawodem. Jest on jednak bez przerwy nieobecny, więc jego głos brzmi pusto i bezosobowo. Matka z kolei, z pozoru obawiająca się ojca, nawołuje do przykładania mniejszej wagi do słów ojca. Jej głos nie brzmi tak pusto i bezosobowo, przebywa bowiem z synem znacznie częściej niż ojciec. Podobnie jednak i w nim słychać fałszywą nutę: twierdzi, że jest słaba, choć dla chłopca stanowi jedną z najsilniejszych osób. W takiej kulturze poszukujący chłopiec zmuszony jest coraz bardziej polegać na swoich rówieśnikach obu płci. Wie, że każdy z nich udaje tylko dorosłego, co z początku niezmiernie go martwi. Wkrótce jednak staje się to naturalne, i dopiero kiedy znajdzie się w połowie drogi ku starości, zda sobie sprawę, że tak naprawdę nie jest mężczyzną.

praca magisterska

Męski mózg, biologia seksualności i ograniczenia emocjonalne

Równocześnie z milionami lat rozwoju oddziaływania testosteronu następował rozwój mózgu. Mózgi kobiety i mężczyzny są w równym stopniu odmienne, jak ich systemy hormonalne. Do tej pory wiadomo o siedmiu różnicach strukturalnych między mózgiem kobiety i mężczyzny. Z biegiem czasu i wzrostem poziomu naszej wiedzy na pewno znajdziemy ich więcej. Czytając tę książkę, pamiętajmy, że mózg da się opisać jedynie na spektrum rozwojowym. Mężczyzna może posiadać dobrze wykształcone cechy typowe dla mózgu żeńskiego, i odwrotnie. Nie każdy nastolatek będzie dokładnie pasował do wszystkiego, o czym tutaj piszemy. Niektórzy będą mieli większą swobodę językową czy lepszą orientację przestrzenną, inni wręcz przeciwnie. W jaki więc sposób rozwój męskiego mózgu wpływa na życie emocjonalne nastolatka? MÓZG ZORIENTOWANY PRZESTRZENNIE. Męski mózg został tak zaprogramowany, żeby lepiej radzić sobie w relacjach przestrzennych niż emocjonalnych. Istnieje na to wiele dowodów, z których jeden to mniejsze niż u kobiet spoidło wielkie mózgu (corpus callosum). Spoidło wielkie to grupa nerwów łącząca prawą i lewą półkulę mózgową. Ponieważ u kobiet jest ono większe, lepiej przewodzi „dane emocjonalne”. Są to te informacje, które w celu opracowania i zakomunikowania muszą być przekazywane z jednej półkuli do drugiej. W latach osiemdziesiątych badaczka Laurie Allen stwierdziła, że jeszcze dwie części mózgu, pełniące rolę podobną do spoidła wielkiego, są u kobiet większe. Kora przedczołowa mózgu, odpowiedzialna za wiele funkcji społecznych i poznawczych związanych z relacjami emocjonalnymi, rozwija się wolniej u mężczyzn niż u kobiet.

biologia

Umowa

Testosteron jest więc głównym czynnikiem, który w naturalny sposób separuje mężczyznę od rozwoju emocjonalnego. Wiedzieli o tym nasi przodkowie, stąd dużo czasu przeznaczali na uczenie dorastających mężczyzn wchodzenia w duchowe i emocjonalne relacje z innymi mężczyznami, kobietami i dziećmi. Uczenie to odbywało się przez pracę, zabawę, związki, polowania i przeżycia duchowe. Poza tym przodkowie nie mieli tak wysokich oczekiwań pod względem męskich emocji jak my. Mężczyźni i kobiety zawarli ze sobą z biegiem czasu niepisaną umowę, według której mężczyzna chronił i żywił kobietę, a kobieta rodziła i wychowywała jego dzieci, pomagała mu w uzyskaniu statusu społecznego i pozwalała mu „czynić jego powinności”. Dorastający chłopcy byli wychowywani tak, by kontynuować tradycje owej umowy. Jej sukcesem jest przetrwanie gatunku ludzkiego. Tymczasem od początku stulecia zaczyna ona w wielu dziedzinach naszej kultury zanikać. W obecnych czasach nie istnieje już prawie ochrona ekonomiczna przed porzuceniem kobiety i dzieci przez mężczyznę ani ochrona społeczna przed emocjonalnym i seksualnym porzuceniem mężczyzny przez kobietę. Tak kobieta, jak i mężczyzna mogą uzyskać rozwód, jeśli tylko uznają to za wskazane.

tanie foteliki samochodowe dla dzieci

Narkotyki, alkohol, depresja

Większość uzależnionych od alkoholu i narkotyków to chłopcy. Między innymi te statystyki posłużyły Terrence’owi Realowi, psychoterapeucie z Cambridge w stanie Massachusetts, do wskazania, że chociaż powszechnie uważa się, iż dziewczęta częściej cierpią na depresję (dwa do czterech razy częściej niż chłopcy), to trzeba pamiętać, że jest to „jawna” forma depresji. „Depresja ukryta” – w postaci zażywania narkotyków i picia alkoholu, zachowań przestępczych, unikania bliskości, izolowania się od innych, zwłaszcza członków rodziny – sprawia, że częstość występowania depresji u chłopców i u dziewcząt jest mniej więcej taka sama. Terrence Real dokonuje także innej ważnej obserwacji w związku z męską depresją. Jest ona często nie zauważana, ponieważ przejawia się w trudny do rozpoznania sposób. Depresję mierzy się według „żeńskiego” modelu depresji jawnej (dziewczyna mówi o samobójstwie, o poczuciu niskiej wartości, okazuje zmęczenie). Nieświadomi bardziej stoickiego i mniej ekspresyjnego męskiego stylu bycia, często nie zauważamy depresji u chłopca, który w pewnym mieście w stanie Waszyngton wszedł do szkoły i zastrzelił w klasie swoich kolegów.

depresja

Meble szkolne Tosia jakość i niezwykły wygląd

W szkołach i przedszkolach wszystko powinno być dostosowane do dzieci. Najmłodsi muszą mieć warunki do tego, aby móc się uczyć w spokoju i wygodzie. Meble czyli ławki szkolne i krzesła odgrywają bardzo ważną rolę. Najważniejsze, aby meble były wykonane z wysokiej jakości materiałów. Powinny mieć odpowiednią wielkość i wysokość dostosowaną do uczniów. Bardzo ważne jest to, aby meble były w stu procentach dostosowane do szkoły. Meble szkolne Tosia mają wszystkie potrzebne atesty i to jest bardzo ważne. Obecnie szkoły wybierają takie meble, które wyróżniają się czymś charakterystycznym w swoim wyglądzie. Jest to dość ważny element, dzięki któremu dzieci lubią meble. Warto jednak zauważyć, że meble szkolne to nie tylko ławki i krzesła. Oprócz tego, w skład mebli szkolnych wchodzą także szafy przystosowane do sal lekcyjnych, szafki wyposażenia szatni, a także szafki na materiały. Wszystkie meble są wykonane bardzo dobrze i mają niezwykły wygląd, dlatego warto się nimi zainteresować.

Kiedy gdynia keyboard nauka staje się codziennością

Muzyka w życiu wielu ludzi odgrywa bardzo ważną rolę. Kiedy chcemy nauczyć się gry na keyboardzie powinniśmy zdecydować się na regularne zajęcia. Warto przekonać się o tym, że systematyczna gdynia keyboard nauka może mieć bardzo wiele pozytywnych skutków. Samodzielna nauka może być trudna, dlatego też, warto znaleźć miejsce, w którym można się uczyć. Wtedy nauka będzie przyjemniejsza i skuteczniejsza. W nauce na keyboardzie niezbędne będą nuty, podczas nauki, na pewno dostaniemy wszystkie potrzebne informacje oraz materiały, które będą pomocne w nauce. To dobry sposób, aby szybko i skutecznie nauczyć się gry na instrumencie. Dodatkowo, kiedy chcemy grać na keyboardzie, potrzebny jest nam do tego sprzęt. Kiedy udamy się na lekcje, nie będziemy musieli od razu wydawać pieniędzy na instrument. Można uczyć się i korzystać ze sprzętu, w ten sposób nauka nie będzie taka droga. Kiedy regularnie będziemy chodzić na zajęcia, nauka będzie przyjemnością i bardzo szybko nauczymy się grać na keyboardzie.

Jakie rytuały przejścia powinniśmy zapewnić naszym chłopcom?

Mam kilka propozycji, które – ufam – wykorzystacie w swoim środowisku nie jako lekarstwo, lecz jako magnes; nie jako receptę, lecz jako możliwość, poddaną pod rozwagę waszej rodzinie, klanowi czy społeczności. Do was należy decyzja, jaka forma rytuału najlepiej będzie wam odpowiadać. Chociaż istnieje pewien wspólny zarys rytuałów przejścia, to ich ostateczne kształty mogą być rozmaite. Rytuały przejścia, które proponuję dla wszystkich trzech etapów dojrzewania, opisane są pod koniec poświęconych im rozdziałów (czwarty, piąty i szósty). Można je stosować w każdym odpowiednim momencie życia chłopca. Podstawowym zaleceniem jest jednak stosowanie ich zawsze pod koniec każdego etapu. Proponowane tutaj rytuały przejścia powstały na podstawie badań prowadzonych na trzydziestu grupach historycznych i plemionach, oceny ich wykonalności we współczesnej kulturze oraz próbach przeprowadzania ich wśród młodzieży w ostatnich dziesięciu latach. Mam nadzieję, że klany będą przeprowadzać dwa rytuały przejścia dla chłopców na pierwszym etapie dojrzewania. Pierwszy z nich powinien mieć miejsce w okolicy dziesiątego roku życia chłopca i nieść następujące przesłanie: „Właśnie rozpoczynasz podróż przez okres dojrzewania”. Jest to rytuał przygotowania, który kończy dzieciństwo i uświadamia, że chłopiec znajduje się u progu dojrzewania. Może on przyjąć bardzo prostą formę, na przykład wyjście do restauracji na obiad, rozmowa na temat dojrzewania i dorosłości, stworzenie nowej listy obowiązków, podwyżka kieszonkowego i tym podobnie. Ten rytuał (bądź seria małych rytuałów) przejścia przygotowuje go do następnego etapu życia – wczesnego dojrzewania oraz do ogólnie pojętej rozwojowej podróży w dorosłą męskość.

męskość

RYTUAŁ PRZEJŚCIA PIERWSZEGO ETAPU

W nas wszystkich tkwi wrodzona potrzeba rytuału i potwierdzenia przez społeczność bądź klan, które towarzyszą przechodzeniu z jednego etapu na drugi. Jeśli nie zapewni się młodemu człowiekowi takich rytuałów, zaznaczających przełomowe przejścia rozwojowe podczas dojrzewania, możemy się spodziewać, że stworzy je sobie sam. Jeśli my, starszyzna jego klanu, nie poświęcimy wystarczająco dużo czasu, pomagając mu w odbyciu rytuału, znajdzie sobie powierzchowne, zastępcze sposoby, powielające stereotypy. Może na przykład wykorzystać dziewczynę, obiekt seksualny – pójść z nią do łóżka i stwierdzić, że oto stał się dorosłym mężczyzną, może zrobić nacięcie na swoim pasku. Może też przejąć jakieś zwyczaje dorosłych, na przykład zacząć palić, myśląc, że oto stało się. Może też przyłączyć się do jakiejś grupy przestępczej albo podejmować inne ryzykowne i antyspołeczne zachowania, żeby udowodnić, że dokonało się jego przejście w dorosłość. Rytuał przejścia dorastającego chłopca jest częścią jego rozwoju tak samo, jak menstruacja czy menopauza dla kobiety. Dojrzewanie, wydzielanie testosteronu, rozwój mózgu i presja psychospołeczna są przyczyną powstania w chłopcu energii i instynktownego pragnienia przełomu. Może nim być własnoręczne upolowanie pierwszego jelenia, samotna pięciodniowa wyprawa w góry, poświęcona na post i modlitwę, leżenie na łożu z gwoździami, zabicie wroga narodu, pójście do pracy albo jakiekolwiek inne zdarzenia (zdarzenia) o podstawowym znaczeniu.

Poszukiwanie bliskości

Mówiąc w dzisiejszych czasach „intymna bliskość”, na ogół mamy na myśli związek dwóch dorosłych osób. Tymczasem dla dorastającego chłopca na pierwszym etapie dojrzewania romantyczny związek nie jest najlepszą formą bliskości. Miłości powinien on poszukiwać raczej wśród najlepszych przyjaciół, w związkach z rodzicami i innymi członkami rodziny albo w kontaktach z wychowawcami bądź trenerami. Kiedy chłopiec nie ma wystarczająco wielu urozmaiconych doświadczeń związanych z bliskością bądź jeśli choć jeden z intymnych związków jest w istotny sposób problematyczny, wchodzi w związek romantyczny. Zbyt wcześnie, aby jego rozwijający mózg i emo- cjonalność mogły sobie z tym poradzić. Romantyczna intymność może być na przykład ucieczką przed dominującą matką lub okrutnym ojcem, alternatywną strukturą wzniesioną przez rdzenne „ja”, by obronić się przed bólem. Trzynaście, czternaście lat to jeszcze zbyt wcześnie, by odsuwać się od przyjaciół z powodu jednej dziewczyny. Nastolatek, który wchodzi w romantyczne relacje przed ukończeniem piętnastu, szesnastu lat, najprawdopodobniej nie będzie umiał sobie radzić ze swoim zaangażowaniem i narażony jest na poważne ryzyko – nie tylko pod względem zdrowia seksualnego, ale także rdzennego „ja”. Nawet drugi etap dojrzewania nie gwarantuje pełnej gotowości do takich związków. Fizyczne, poznawcze i emocjonalne zmiany zachodzące w chłopcach nie są jeszcze na odpowiednim etapie. W takim związku grozi im ryzyko przegrania siebie.

Poszukiwanie moralności

Poszukiwanie moralności to dla dorastającego chłopca, a zwłaszcza dorastającego chłopca podczas pierwszego etapu dojrzewania, proces opierający się na metodzie prób i błędów. Będzie eksperymentował z kłamstwami, nie tylko po to, by zobaczyć, jak to jest, ale również przekonać się, kiedy kłamstwo jest dopuszczalne. Może oszukiwać, żeby sprawdzić, czy to źle, czy dobrze. Będzie już potrafił zrozumieć różnicę między poczuciem winy a wstydem. Poczucie winy, w jego głębokim rozumieniu (choćby nawet nie potrafił tego wyrazić słowami), to niezbędna funkcja „ja”, sprawiająca, że ktoś źle się czuje, kiedy zrobi coś złego. Ktoś może czuć się winny po to, by przeprowadzić na sobie operację i poprawić się na przyszłość. Odkryje, że wstyd to zupełnie odrębne zagadnienie: to siła niszcząca samoocenę i rozwój rdzennego „ja”. Odkryje, że moralność poddaje się różnym wpływom, pasuje do każdej grupy, do której się przyłączy. Wielu nastolatków nie odchodzi zbyt daleko od systemu moralnego własnego klanu. Są jednak i tacy, którzy odbiegają od moralności samotnego rodzica czy zbyt pobłażliwego systemu wychowawczego. Jak
zawsze, niezwykle istotne jest, by jakaś struktura klanu stanowiła centrum moralne w życiu chłopca.

zaćma operacje warszawa

Autonomia a relacja matka-syn

Każda matka musi sprostać trudnemu wyzwaniu w związku z rozwojem autonomii swojego syna. „Przed matkami synów stoi do spełnienia niezmiernie trudne zadanie” – pisze dziennikarka Barbara Meltz. „Zbyt duża bliskość prowadzi do wychowania maminsynka. Zbyt mała – do wychowania seryjnego mordercy”. Aczkolwiek Meltz pisze trochę sarkastycznie, to jednak w którymś momencie matki dorastających synów odczuwają ów dylemat. Czy wystarczająco go kocham? Czy nie jestem nadopiekuńcza? Czy go nie zaniedbuję? Może zanadto go kontroluję? Nierzadko matka zadręcza się tymi pytaniami przez długie lata, a potem, kiedy syn jest już dorosłym mężczyzną popełnia błędy, na które jest skazany, zaczyna na nowo nieustanną retrospekcję procesu wychowawczego.
W kulturach naszych przodków już we wczesnym okresie dojrzewania chłopca obowiązywały wyraźnie określone granice. Zaczynał spędzać znacznie więcej czasu z ojcem i innymi mężczyznami, a mniej z matką. Ojciec i inni mężczyźni byli jego nauczycielami, a on praktykował wyznaczanie granic dla swoich przyszłych relacji (jako dorosłego mężczyzny) z matką innymi kobietami. W większości były to granice oparte na rycerskości, szacunku i wsparciu finansowym. Mówiąc inaczej, chłopiec był odpowiednio kierowany w poszukiwaniu własnej autonomii. Od związku matka-syn przechodził do relacji ojciec-syn i wychowawca-uczeń, zamieniał jeden rodzaj związków psychologicznych na inny.

Poszukiwanie autonomii

„Chcę być sobą!” – syczy chłopiec, kiedy mówimy mu, co ma robić. „Zostaw mnie” – warczy.
„Nie rozumiesz mnie. Po prostu nie rozumiesz!” – krzyczy. Bądź zwyczajnie, po cichu, nie robi tego, o co prosimy, pokazując w ten sposób swoją niezależność. Chłopiec przechodzący pierwszy etap dojrzewania zaczyna rozumieć, że nie może „stać się sobą”, jeśli do końca okresu dojrzewania nie zdobędzie autonomii. Nie odnajdzie swojej tożsamości, jeśli nie uwolni się od osób i systemu, które stawały mu na drodze do pełnej, dorosłej tożsamości. Mowa tu, oczywiście, o rodzicach i ich systemach, to znaczy tradycji czy nawet religii. Tak więc podczas pierwszego etapu widzimy już początki buntu. Nieprawidłowe jest pojawienie się całkowitego buntu jeszcze przed drugim etapem. Ogólnie rzecz biorąc, ostry bunt  przeciwko autorytetom rodzicielskim i klanowym w przedziale wiekowym dziesięć-dwadzieścia lat nie jest normalny i jest dowodem na to, że chłopiec poddany jest działaniu znacznego stresu. Bardziej naturalna jest sytuacja, kiedy zbuntowane zachowania rozpoczynają się na pierwszym etapie, ulegają wzmocnieniu na drugim etapie i wyciszają się na trzecim etapie. Gdybyśmy tylko umieli zachować spokój ducha w chwili rozpoczęcia poszukiwania własnej tożsamości przez chłopca, odkrylibyśmy, jak wspaniale ocenia on wartość nas samych, naszych szkół, swoich rówieśników, kultury kobiet, mediów.

Poszukiwanie tożsamości

Podstawowe pytania, które chłopiec w pierwszym etapie dojrzewania zadaje na temat tożsamości, zmieniają się z biegiem lat. Z początku, w wieku dziewięciu, dziesięciu lat, chłopiec nie dba świadomie o swoją tożsamość – zaczyna modelować swoją tożsamość, eksperymentować, uważnie przyglądać się swoim kolegom i członkom rodziny, ale nie są to jakieś konkretne działania. Gdy nadchodzi dojrzewanie, wewnętrzne siły biologiczne pchają go do tego, by stał się mężczyzną jedynym w swoim rodzaju. Zaczyna się poważnie zastanawiać: „Co myślą o mnie inni?” Zaczyna myśleć, które części siebie powinien ukryć, a które pokazywać, aby stać się efektywnym dorosłym.
Można to także wyrazić inaczej: „Czy mimo moich potencjalnych słabości inni zauważą, kim jestem, kim naprawdę jestem? A jeśli tak, to czy będą mnie kochać? Co powinienem zrobić?” Podczas pierwszego etapu dojrzewania naturalna, z początku nieświadoma, wewnętrzna niepewność chłopców (i dziewcząt) staje się coraz bardziej świadoma. Chłopiec gubi pewność siebie, zaczynając sobie zdawać sprawę ze swoich słabości. Jeszcze pięć lat temu, kiedy czuł, że oszukuje w sytuacjach społecznych, uścisk czy dobre wytłumaczenie łagodziło jego ból, głównie dlatego, że rozpraszało jego myśli i pozwalało zapomnieć. Teraz nie potrafi zapomnieć żadnego emocjonalnego bólu swojej tożsamości.